OBSERWUJĄ

niedziela, 24 marca 2013

KENPO X

Hej dziewczyny!Nie pamiętam juz czy opisywałam trening kenpo x (amerykańska (haha) sztuka walki, jak wiadomo Amerykanusy muszą miec wszystko swoje:D)...w kazdym razie trening jest fajny, oparty na aerobowym cardio wiec jak ktoś ma pojęcie o ciosach i kopnięciach (każdy kto kiedykolwiek uprawiał jakąkolwiek sztukę walki od razu będzie wykonywac ciosy poprawnie, z resztą zasady sa te same lub różnią się jedynie niuansami) i lubi tempo umiarkowane, w którym spocisz sie ale zadyszki nie ma jak przy np interwałowym cardio to POLECAM jak najbardziej!...tak ogólnie to sorry, że wstawiam te foty tak nieregularnie ostatnio, pocieszajace jest jedynie to,że chyba nie ma żadnej osoby, która nie mogłaby żyć bez tego bloga wiec tragedii nie ma :P

a teraz, a propos mojego treningu, wygląda to tak:

zaczęłam regularne katowanie w kwietniu 2011 (po rocznej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi) - nastąpiło szaleństwo, trening  na początku co drugi dzień, później (nie pamiętam czy po miesiącu czy po 2) trening każdego dnia :D. Rezultat - zakwachy okrutne i ból wszystkiego w trakcie snu. Powrót do treningu co drugi dzień. Treningi które robiłam: zaczęłam od roweru i kajaków, później dodałam fitness, który na dobre zaczął sie od września (i trwa nadal). Trenowałam co drugi dzień, później dodałam miedzy nimi pilates i jogę (dopiero wtedy ból kości w nocy zniknął). Był też krótki epizod z treningami 2 razy dziennie ale kondycja jeszcze nie ta :D Obecnie mój trening wyglada tak: poniedziałek, sroda, piątek - siłówka, wtorek, sobota - cardio (trening wydolnościowy spalający tk, tłuszczową), czwartek, niedziela - rozciąganie (raz joga, raz pilates). Dopiero teraz mój trening jest kompleksowy i dopiero po kilku miesiącach przygotowań czuję się dobrze z treningami co dziennymi, zakwasów prawie nie ma, kondycja jest dobra, satysfakcja nieopisana :D Nom treningi same w sobie uwielbiam, pot, ból ahhhh te przyjemności :D 

teraz druga kwestia jak to u mnie wygląda jeśli chodzi o sylwetkę?Hmmmm, no chyba jak krew z nosa, wagowo mam 1,5kg więcej (56 kg wafi, 156 cm wzrostu) w cm 4cm mniej w talii i 1cm mniej w udzie (to dopiero w ostatnim miesiacu ). No i jakiegos wielkiego spadku tkanki tłuszczowej nie zauważyłam. Oczywiscie jest ten ubytek ale jest powolny, nie wiem czy robię coś źle czy takie mam uwarunkowania genetyczne?W sumie tłuszcz mam głównie na brzuchu (sądzę, zę jeszcze ok 2-3kg). Zobaczymy za 2 m-c jak skończę P90x. Aha diety oczywiscie też przestrzegałam ale nie jakoś super restrykcyjnie. Polecam moje dwa art na ten temat, duzo tam ciekawych informacji...żeby to wszystko zrozumiec trzeba kilka razy przeczytac (w przypadku gdy totalnie nie znamy sie na zdrowym odżywianiu sie).

POLECAM POSTY PONIZEJ

10 PRZYKAZAŃ ŻYWNOŚCIOWYCH ,

10 PRZYKAZAŃ SPRAWNOŚCIOWYCH,

POZDRAWIAM

HM ;)


 moje ulubione zdjęcie, kropla potu na czole, jak w mandze :D











4 komentarze:

  1. Hola, hola, są tacy co doczekać się na nowego posta nie mogą, so no excuses!
    Powoli, powolutku czuję motywację do ruchu innego niż ten do szafki z ciastkami. Dzięki:)
    Postaram się szrajbnąć wreszcie tego @.
    Pozdro,
    MadAsSun

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, ratujesz mój honor :D cieszę sie,że małymi krokami zmierzasz do celu :D Pochwalę się, że te poradniki, które pisałam dla kolezanki...ekhm od początku roku schudła 8kg i dziękowała mi ostatnio za motywację :D Jak Ty wystartujesz to też bedzie fajnie :D i fajnie będzie jeśli u mnie też sie coś ruszy fizycznie bo na razie to mam wrażenie, ze jestem najwolniejszym spalaczem tkanki na świecie:]Na szczęscie mam nowy plan żeby to zmienic, za tydzień koniec marca i czas zrobić nowe foto spreawdzajace czy może zniknęła jakas nanocząsteczka tłuszczu. Na kolejny miesiac treningu mam nowy pomysł tylko nie wiem czy podołam, warto spróbowac!Jak juz napiszesz tego maila to weż tu krzyknij bo maila blogowego sprawdzam...w ogóle nie sprawdzam :P

      Usuń
  2. Padam na ryj. Młoda poszła niedawno spać (sic! dziecko 10 miechów...boję się o której będzie kładła się spać w wieku 15 lat) i jestem wymięta jak stówa.
    Dam znać jak napiszę maila:)
    Gratulacje, że kumpeli się z Twoją pomocą (bez dwóch zdań z Twoją) udało tyle zrzucić. Na pewno spalasz kilka nanocząstek otłuszczenia więcej niż myślisz ;) Do zo!
    MadAsSun

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no z takim małym dzieckiem to nie dziwię sie ze jeszcze nie masz czasu zeby ogarnąc trening. Dobrze, ze myslisz o tym, najlepiej zacznij od jakiegoś rozciągania (joga lub pilates). Ludzie którzy nie cwiczyli nigdy bądz mieli np: roczna przerwę i zaczynają od treningu typu fitness zdecydowanie częściej łapią kontuzje i proces dochodzenia do formy jest bardziej inwazyjny niż w przypadku gdy zaczynamy od rozciągania. W trakcie jogi czy pilatesu (gdzie temperatura jest podwyższona co oznacza równiez tempo umirkowane) jest też mniejsza presja że nie zdążysz czegoś zrobić albo nie dasz rady. Więc polecam! Machaj sobie to lub to po 20 min dziennie i już organizm ruszy w kierunku fit :D ... joga zajebiscie też działa na chilla, ja o wiele mniej się stresuję w różnych sytuacjach życiowych (np w kolejce do kasy jak baba wyjmuje po 1 groszu :) i czesto nie wdaje sie w dyskusję z ludźmi jak czuję,że idzie to w kierunku bezsensu. Dla mnnie to duży krok bo kiedyś byłam bardzo zawzięta i uparta, mogłam dyskutować godzinami po czym kończyło sie na niczym. Teraz sobie myslę, że najważniejsze co ja mam w głowie i nikogo na siłe nie musze uzdrawiać ani sama tego uzdrowienie nie potrzebują (nom może potrzebuję ale takiego nie ma :P) ... hmmm, to sie rozpisałam o filozofii, hym :D P.s. córka w wieku 15 lat zapewne będzie już noce zarywac gadając z jedyną słuszną miłością zycia:P (w tym wieku tylko takie sie trafiają:P)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...