OBSERWUJĄ

czwartek, 11 lipca 2013

KANAPKI NA STYROPIANIE - WAFLE RYŻOWE

Hej Dziewczyny, sporo się mówi o waflach ryżowych. Wiele osób twierdzi, że to ścierwo, blabla. Oczywiście jak ze wszystkim , musimy sami zdecydowac czy takie coś służy naszemu organizmowi czy nie. Ja kieruje się moimi nietolerancjami pokarmowymi, a ryż spożywac akurat mogę wiec i wafle. 

Ponoć wafle ryżowe są dmuchane ciśnieniowo w temperaturze 250st, przez ok 3 godziny. Jak wiadomo, jeśli były tam jakiekolwiek wartości odżywcze to zapewne po takim procesie ich juz tam nie ma :]. Wyrażenie styropianu pasuje tu jerszcze bardziej. Ja traktuje wafle jako baze pod kanapkę, wiedząc, że nie dostarczą mi absolutnie niczego (typowo puste kalorie). Mam cichą nadzieję,że nie zaszkodzą mojemu zdrowiu, co prawdopodobnie też jest naiwne z mojej strony :) No cóż, cały czas szukam chlebowej alternatywy, przynajmniej póki nie będę juz za tym nośnikiem tesknić :) Jak widzicie dla mnie styropian ryżowy jest idealny!

Zaletami dla innych osób będzie to,że poza ryżem i ziarnistym dodatkiem np sezamem nie ma tam żadnych konserwantów i innych śmieci wiec istnieje prawdopodobieństwo, że produkt ten nie jest mocno toksyczny. Wafle mają różne dodatki, te z firmy sonko np mają w składzie kukurydze, wiec jak dla mnie odpadają. Dobrą marką są wafle Good Food, mają zapewnienie, ze do wafli nie wykorzystano produktów GMO, używają też soli morskiej do solenia. 

Kolejną oczywistą zaletą wafli jest również niska ilość kalorii. Ja kupuję z Kupca (sentyment do Poznania, zawsze!:)


I MOJE KANAPECZKI :d

z pesto mojej roboty, ogórkiem i kiełkami brokułowymi (z biedronki, za 2 coś tam)


z bakłażanem grillowanym, ketchupem mojej roboty i kiełkami brokułowymi


to samo plus pesto


a tu ze smalcem mojej produkcji, ogórem kiszonym (naturalny probiotyk) i kiełkami brokułowymi :D





Pamiętajcie, ze takim waflem sie nie najecie. Ryż daje uczucie sytości dopiero po godzinie, w dodatku mowa tu o ryżu w wersji ziarno, a nie w wersji ziarno, które wybuchło (tak te ziarna wybuchaja jak kukurydza do popcornu). Niebawem wrzucę Wam recenzję idealnego chleba, jak go zrobię i zjeem, może jutro będzie relacja, jak uda mi się zebrac do wyjścia na zakupy.

aha, zainspirowana po raz kolejny przez TO SIE SKOŃCZY SZWAMI wrzucam Wam mój ukochany kawałek Korna z wielce prawdziwym tekstem, przynajmniej jeśli mowa o mnie ;D



POZDRAWIAM

HM ;)

4 komentarze:

  1. ja jestem uzależniona od wafli kukurydzianych z good food. boskie, jak popcorn i niskokaloryczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja do niedawna też kochałam kukurydzę i jadłam takie chrupki kukurydziane z otrębami, uwielbiałam je!

      Usuń
  2. fajnie przeanalizowałaś te wafle:) ja je rzadko jem, jeśli już to na słodko. jakieś masło orzechowe czy coś

    a piosenka daje radę i jeśli chodzi o tytuł, to też to mam!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, też czasami daję coś słodkiego na wafla...chociazby dlatego ADIDAS wymiata :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...