OBSERWUJĄ

czwartek, 4 lipca 2013

KOFEINA - JAK SIĘ ODZWYCZAIĆ?

Hej, jeszcze dwa lata temu slęczałam godzinami w pracy przed kompem, w trakcie takiego czesto dłuzej niż 8-godzinnego dnia pracy wypijałam ok 5-6 kaw :O. Po zmianie stylu życia postanowiłam i z kawą się ograniczać. Poczatki były straszne, idąc spać cieszyłam się, zę po pobudce wypiję kawusie :D Pewnie nie jedna z Was coś o tym wie :) Niczego twórczego Wam nie napiszę, w tym przypadku też zastosowałam powolne odstawianie uzależniacza poprzez zmienijszenie dawki. Na poczatku piłam po 3 kawy, później zeszłam do 2, 1. Teraz jestem na etapie picia kawy bezkofeinowej, 1 dziennie. Zdarza się, ze wypiję dwie :) Ostatnio zamówiłam sobie kawę bezkofeinową orzechową i waniliową, w ziarnach. Zawsze kupowałam mielona ale ze teraz mam młynek w blenderze to postanowiłam sobie kupić ziarnistą :D W smaku jest super, aromat też powala. Domyslam się, że osoby przyzwyczajone do kofeiny uznałyby tę "kawę" za lekkie kakao ale taki własnie efekt chciałam uzyskać, pic aromatyczna kawę i miec z tego ubaw, a nie wsciekac się, ze nie wypiłam kawy!Brnę do przodu z wyborem mniejszego zła ;)
Na szczescie mamy takie możliwości.

Zamówiłam również kawę żołędziówkę i też jest fajna, 
w smaku jest zbliżona do zbożówki niż do kawy z kofeiną.
Sądzę, zę będzie dobra na zimowe wieczory bo kawa ma dodatki korzennych przypraw: 
cynamon, kardamon, imbir,.
Żołędziówka ma dobry skład witaminowy wiec warto ten trunek spozywać :)








z moim surowym sernikiem, który wygląda źle ale smakuje dobrze, niestety jutro juz go nie bedzie i będę musiała coś innego zrobić :)


i lodziksy wieczorem bo to gorący dzień był


POZDRAWIAM

HM ;)

6 komentarzy:

  1. Aż mi narobiłaś smaków na świeżo zmieloną kawusię :) Chyba jutro młynek pójdzie w ruch :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmm:-) napilabym się takiej kawy. Ja pije raz dziennie do śniadania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nigdy się nie przekonam do kawy. Nie znoszę tego kwaśnego posmaku w ustach (wiem wiem, podobno to kwestia tego, że próbowałam tylko kaw złej jakości, ale jak nie smakowały mi dotychczasowe, to tym bardziej nie jestem skłonna kupić jakiejś "dobrej" nawet w kawiarni) i pali mnie żołądek po niej. Poza tym nie pijam mleka, więc tym bardziej nie mam jak jej złagodzić. Jak chcę się rozbudzić, to sięgam po yerba mate, niestety w Danii jej praktycznie nie znają:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nie masz problemu :)Ja późno zaczęłam pić kawę, na studiach, wtedy zaczęłam tez palić faje, to mam juz za sobą, kawa została :D...jak kiedyś spróbowałam yerby to stwierdziłam, ze jest obrzydliwa , juz wtedy czułam, że rzucam słowa na wiatr, kiedyś jak bardziej ogarnę swój jadłospis to zajmę się yerbą i pewnie do niej przekonam :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...