OBSERWUJĄ

niedziela, 30 czerwca 2013

WEGANIZM I WITARIANIZM - TAŃSZE CZY DROŻSZE?

Hej, dziś postanowiłam napisać co nieco o tym czy dieta wegańska i witariańska są dietami droższymi od diety standardowej?

Przede wszystkim bez zmiany myślenia nie da się przejść na tego rodzaju diety. Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie co jest dla nas ważniejsze?Czy jest to tanie żarcie, które wyjaławia nasz organizm i napełnia pustymi kaloriami (nie tylko w sensie slodyczy) ale też posiłków mięsnych, komponowanych nieodpowiednio, posiłków które mają dużą objętość, przesyconych gigantycznymi ilościami białka ale niestety nie ODŻYWIAJĄCYCH naszych organizmów?



Postaram sie wypunktowac moje spostrzezenia:

1. Przeciętnemu człowiekowi, który odżywia się standardowo łatwiej wydać 20 pln na mięso (wtedy to będzie w miarę tanie) niz na orzechy (wtedy to będzie bardzo drogie). Powodem są nasze nawyki i przeświadczenie, ze mięsem się najemy i będziemy mieć dzięki temu siłę, a orzechy to jedynie mała przekąska. Jak napisałam wczesniej tu działa swego rodzaju złudzenie optyczne, duży kawał mięcha znaczy nasycenie i zdrowie, mały orzech, znaczy głód, brak białek i energii.

2. Trzeba również rozwazyć czy tak naprawdę nasze przyzwyczajenia są na tyle silne, że za wszelką cenę bedziemy szukać zastępczych produktów, które będą udawac mięso, sery?Jeśli jestes na poczatku drogi i faktycznie te smaki kuszą Cię okrutnie to wydasz więcej pieniędzy na gotowe tofu wędliny czy kotlety papugujące mięsne. 

3. Wszystko zależy też od tego czy wolisz takie produkty kupować czy wykonywac samemu?Osoby, które mają zmysł kulinarny z pewnośćią odnajda sie w diecie wegańskiej, gdzie są sryliony przeróżnych przepisów. Dieta ta równiez oferuje wszelakie smaki, nawet wybredny będzie zadowolony. 

Typowy Weganin ma bardzo szeroką gamę produktów do wyboru, wiec jeśli eksperymentuje to może wydać sporo kasy, nie rzekłabym że więcej niz na standardowej diecie. Niestety nie powiem Wam czy na pewno tyle samo czy na pewno mniej gdyż ja skłaniam się bardziej w kierunku diety witariańskiej (oczywiście w tym momencie nie na 100% ale na poziomie 80% RAW).
Tu wszystko zalezy ile jesz i co jeesz, jak na diecie standardowej.

Dieta Witariańska ma mniej produktów do zaoferowania więc wydawałoby się, że jest tańsza.
Nie jest to konieczne, na diecie witariańskiej można robic raw ciasta, do których dajesz agar, olej kokosowy, syrop z agawy, karob, daktyle i inne suszone owoce, nasiona, ziarna. Są to produkty, które nie kosztują 2 grosze. Trzeba je kupić w sklepie i jeśli zjadasz duzo słodkości to moze Cię to obciążyć. 

Jeśli jesteś na witarianiźmie ale nigdy za słodkościami nie przepadałaś to masz duuuużo łatwiej. Odżywiasz sie owocami, warzywami, zjadasz garść orzechów dziennie, a nasion używasz do wyrobienia serka do smarowania czy chleba roślinnego. Wtedy dieta jest tańsza, jest również bezpieczniejsza, nie ma tyle tłuszczy jak w przypadku gdy wyrabiasz słodkości na oleju kokosowym (który jest zdrowy bez wątpienia) czy innych tłuszczach. Jednak jak wiadomo nadmiar tłuszczy nie jest taki wskazany (ja skłaniałabym sie w kierunku 10%, jak przy diecie frutariańskiej 811) 

Możesz też stosowac suplementy takie jak glony, algi czyli spirulina, chlorella.

Dochodzimy do frutarianizmu, odnoszę coraz silniejsze wrażenie, że to jest najbardziej odpowiednia dieta dla mnie (ciągle się do niej przymierzam). W tej diecie nie ma zbytniego rozdrabniania się, zjadasz głównie owoce, do tego dajesz troche warzyw i w zasadzie wychodzi Ci to najtaniej bo odpadają i nasiona i glony, algi.  

Ludzie komponują swoje diety bardzo różnie, niektórzy trzymają sie ściśle wyznaczonych zasad określonych przez różne szkoły danej diety. Inni sami coś sobie dodają lub ujmują z diety.
na jednych produkty z danej grupy mogą działać zbawiennie, dla innych te same bedą działać beznadziejnie. W dietach wegetariańskich dużą role odgrywa obserwacja własnego organizmu. Musisz wiedziec co Ci służy, a co nie. 

Jeśli jesteś juz jakiś czas na dietach wegetariańskich to Twój organizm jest odtruty i powie Ci czego on wymaga żeby byc odżywionym (w sensie witamin, minerałów, a nie tylko głodu).

Ja poszłam trochę na skróty w wyborze diety, choć uważam że każdy powinien w ten sposób zrobic. Mianowicie zrobiłam testy na nietolerancje pokarmowe, wiem czego mój organizm nie bedzie dobrze znosić. Eliminacja produktów, których nie toleruje poskutkowała utratą 5kg w 2 miesiące. W moim przypadku najlepszą opcją jest dieta witarianska (tez ze względu na moje problemy zdrowotne związane z SM). W sercu czuje, ze najszczęśliwsza byłabym na frutarianiźmie, tu zastosowałabym 811 (nie 955). 

Jest jeszcze jeden rodzaj diety, mianowicie freeganizm, w tym wypadku dieta jest najtańsza bo całe swoje pożywienie znajdujesz na tyłach supermarketów, gdzie wyrzuca się jedzenie, które jest uszkodzone (np opkowania), za chwile straci ważność lub pracownicy sklepu nie wiedzą jak wygląda dojrzały owoc (czarne banany, plamiaste mango, avocado itd). 

Wziąć pod uwagę należy również to czy kupujesz owoce, warzywa w organicznym sklepie (jesli mieszkasz w dużym mieście) czy kupujesz od lokalnych rolników (mniejsze miejscowości, wieś).

Wydaje mi sie, że jednak im mniej produktów do wyboru tym lepiej. 
Ja na razie jestem jeszcze w krainie witariańskich słodkości jednak wiem, że kiedys i to porzucę :)

Która dietę wybieracie?

POZDRAWIAM

HM ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...