OBSERWUJĄ

piątek, 6 września 2013

W PL JUŻ PRAWIE NIE ĆWICZYMY!

Dzień Doberek!Ostatni raz postanowiłam zrobić foty treningowe. Zrobiłam to z lekkim stresem gdyż doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że przez kilka dni (w połowie sierpnia) olałam treningi i ileś tam razy skusiłam sie na coś czego jeść nie powinnam (spokojnie, żadne mięso:P) chodzi o produkty przez mnie nietolerowane (migdały, kukurydza, piwo oooooooooo). Spodziewałam się, że natura mi tego nie odpuści, wszystko sie zgadza! Co prawda ciut spadło z uwagi i trochę z ud, za to mój słaby punkt (brzuch) zatriumfował i jest o jeden cent wiecej, fucking shit:] Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja gdy tylko raz sobie z czyms odpuszczę to za chwil znów kusi mnie żeby popelnić następony grzech, ile trzeba się naharować, zeby zrobić z siebie hardcora,a jednoczesnie nie dostać świra w danym temacie. 

Nom, ostatecznie, jak widzicie raz na wozie, raz pod wozem, hehehe.
Ważne, żeby nad sobą cały czas pracowac, pomimo chwilowych porażek ;)



a tu lipiec, jak widac brzuch w lepszej kondycji :]


no i dzisiejsze





no i trochę wyginanka, żeby wydobyć gdzies tam głęboko ukryte mięśnie :P
(ahaaam, żeby nie było, ze wrzucam jakies fake to uprzedzam, że zdjecia robione były po treningu więc wszystko jest lepiej widoczne, SIŁA!!!!:D). O tym, że foty robione są na wdechu chyba nie musze pisac bo jest to widoczne :) Zresztą zawsze staram sie chodzić na wdechu, jak powinno sie to robić.
Najbardziej o tym pamiętam, jak z rana zrobię jogę, wtedy automatycznie siedzi mi to w głowie przez większośc dnia :)




ehhh, jeszcze kilka treningów w PL i spadam wyginać sie gdzies indziej.
Zostało 6 dni :O

POZDRAWIAM

HM ;)

13 komentarzy:

  1. Czy Ty w ogóle masz k... cellulit? :P

    :)

    Pzdr,
    Gaju

    OdpowiedzUsuń
  2. noo i elegancko jest. ile masz wzrostu z ciekawości pytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, też miałam o to pytać. Nie wiem czemu ubzdurałam sobie, że jesteś podobnego wzrostu do mnie i jak zobaczyłam ile ważysz dostałam zawału. Ale jesteś niższa więc ufff (: Sylwetka piękna!

      Usuń
  3. Moje marzenia właśnie nabierają wymiaru 3D. Świetne ciało.


    Kilka pytań bez odpowiedzi, kilka pragnień i nadziei. Jak każdego obracającego się w sferze 'obsesja jedzenia'? A co ty sądzisz na ten temat? --> dzisiejsza-nadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...hmmm, Twój odbiór odżywiania różni się od mojego, to pewne! Ja patrze na jedzenie jak na to co karmi moje ciało i duszę (ja mam innego typu schorzenie, moje sa fizyczne). Twoje raczej pozostają w strefie psychiki. Oczywiscie zachęcam do determinacji, nikt niczego nie osiągnął narzekaniami. Chetnie pomogę ale jestem raczej twardym trenerem, taki który się wydziera,a nie głaszcze. Wiec nie wiem czy interesują Cię moje opinie :)Nie lubię walić grochem o scianę i brać udziału w dyskusjach gdzie jestem balastem, bo po co marnowac czas mój, Twój i reszty dyskuytujących?:)

      Usuń
  4. Brzuch brzuchem, ale jak masz mało w udach :). I fajne tatuaże, coraz bardziej mnie kusi, żeby w przyszłości sobie jakiś zrobić (pomijając fakt, że robi mi się słabo na widok igieł i własnej krwi...).
    Z tym odpuszczaniem mam podobnie - albo prawie obsesja, albo nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brzuch i uda zawsze miałam najbardziej otłuszczone:] Albo wszystko albo nic to najgorsze zjawisko na świecie, walcze z tym od dawna, teraz już mam mniejszą obsesję na tym punkcie na szczescie. Dziary zawsze mnie jarały, myslałam o nich od dzieciaka, to małe serduszko na biodrze zrobiłam sobie sama w podstawówce :D...ból jest do zniesienia, igieł z maszynki nie widzisz, krew pojawia sie punktowo w niektórych miejscach wiec nie popłynie rzeką, nie ma sie czego bać, radocha z dziary jest ogromna !!! Polecam :D

      Usuń
  5. pierwsza poza jest bardzo sexi, ale to tak na marginesie :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...