OBSERWUJĄ

czwartek, 17 października 2013

...PO LATACH ŚWIETLNYCH!!!

No cześć Dziewczęta!Tęsknię okrutnie ale niestety nie mam czasu zupełnie na bloga :( Pokrótce napisze co u mnie. Jak wiecie miesiąc temu poleciałam sobie do Kanady, no i jestem!:D

Szybko wypunktuje co mi się w Kanadzie podoba, mogłabym napisać elaborat ale komu chciałoby się o tym czytać.



1. LUDZIE!

W większości mieszkańcy Kanady (ja mieszkam w Edmonton) są obcokrajowcami, nie zmienia to faktu, ze wszyscy są dla siebie bardzo serdeczni i uprzejmi. Uśmiechają się do Ciebie mijając Cię w sklepie, przy kasie pytają jak się dziś czujesz i brzmieć to może jak słodkie pierdzenie ale nie!Serio przejmujesz ten pokojowy nastrój, nie wiem jak oni to robią ale to działa :)

Jak jesteś w sklepie i ktoś podsłucha Twoją rozmowę to cieżko, zeby Cię osoba przed Tobą lub za Tobą o coś nie zapytała lub nie właczyła sie do konwersacji, tak na lajcie, bez spiny. Czasmi tylko sie usmiechają, czasami zagadują, czasami rzucą hasło, wszyscy traktują sie jak znajomi. 

Jak jest w Polsce?Ktoś do Ciebie coś powie, a ta druga osoba się zastanawia...narkoman?Zaraz wyciągnie strzykawe i wbije mi jakiego koksa...moze złodziej?Chce skroic mi 60 groszy, na tę kajzerkę co trzymam ją w koszyku....nieeeee!To na pewno jakiś pedofil, pedał morderderca albo ksiądz!!!!Hehheheh :D

Jak wiecie okrutnie bałam się bariery językowej, nadal gadam trzy po trzy ale chodzę na lekcje angielskiego,a Kanadyjczycy, rezydenci i cała reszta populacji są językowo baaaardzo wyrozumiali. W mojej grupie językowej jestem jedyną Europejką i mówię dość wyraźnie i głośno, mimo że brakuje mi wielu słów, wtedy parafrazuje o ile się da. Ludzie z Afryki i Azji maja o wiele ciężej z wymową.

2. ARCHITEKTURA/ZABUDOWA

Miasto jest bardzo rozległe, więc aktualnie dla mnie jest to minus bo nie mam prawa jazdy, a komunikacja miejska jest tu taka co kot napłakał (w większości ludzie mają auta, znajomy nabija się, że nawet bezdomni mają tu samochody, hehhe). W mieście są szerokie ulice, wszyscy jeżdżą zgodnie z przepisami wiec ciężko o jakieś niebezpieczne wypadki. Policja zatrzymuje Cie jedynie wtedy gdy widzi konkretny powód. Nie jak w Polsce, bez powodu bo komuś się czyjaś facjata nie spodobała!

3. TATTOOS

No w końcu, jestem w moim świecie, tatuaży jest tu mnóstwo, jakościowo są o wiele słabsze niz te amerykańskie i europejskie (nie wiem czy wiecie, tatuatoży z Polski maja baaaardzo dobrą opinię na świecie, bo to głównie plastycy,a nie jak w większej części świata czeladnicy, którzy się sami uczyli). Wiele osób zwraca uwagę na moje dziary i chwali, że są technicznie dobrze wykonane...haloooo, no raczej nie robię u byle kogo :P

Idą do centrum handlowego, widzisz Pana w koszuli i krawacie, który sprzedaje telefony komórkowe,a na szyi ma wydziarany sztylet, obok jakiś markowy sklep z ciuchami,a gościu ma napisy na kostkach dłoni....nooooooowkońcu, nie ma oceniania, nie ma patrzenia jak na kryminalistę, degenerata albo ZBOCZEŃCA!Nawet nie wiecie ile razy spotykałam się z pogarda we wzroku ze strony facetów, którzy mieli wypisane na swoich prymitywnych pyskach, "Ta to lubi zbiorowy sex bo ma dziary i kolczyki, zdzira jakaś" :)....ehhh, dobrze jest od tego odpocząć. 

4. PRAWO JAZDY

Jak wiecie w Polsce jest to prawdziwy problem, durne przepisy, łapówkarze, opłaty, terminy, wkurwienie :)

Tu egzamin na prawko wygląda tak: nie musisz iśc na kurs do szkoły jazdy, może Cię uczyć mama, tata lub kolega. Idziesz na egzamin teoretyczny, na test, zdajesz go i masz rok czasu na to, żeby nauczyć się jeździć!Znaczy, że dostajesz tymczasowe prawko i jeździsz po mieście żeby się nauczyć jeździć!Genialne!Po roku zdajesz praktyczny egzamin i dostajesz pełnoprawne prawo jazdy. 

5. BEZDOMNI 

jest sporo bezdomnych, często podchodzą do Ciebie ludzie i chcą odkupić papierosa, sprzedać bilet lub pytają o drobne, jak odmawiasz to z uśmiechem na twarzy mówią, żeby nie było Ci przykro bo nic się nie stało. Nie wiem jak to się dzieje może serio im drobnych zabrakło?

Jest wielu tzw ciapatych, pakoli itd, łatwo można ich poznać bo krzyczą za Toba : Habibi?Habibi?Jak idziesz chodnikiem (choć niewiele osób tu chodzi, jak pisałam wszędzie autem) to ciągle słyszysz klakson, możesz wtedy być pewna, że to jeden z tych, który szuka kolejnego Habibi :)

6. DOM

Mieszkam z 4-ą znajomych i psem huskym: Nero. Dom jest zajebisty, z piwnica, w której zrobiliśmy pokój z bilardem, wielkimi skórzanymi fotelami, play station (to jara tylko chłopaków:) i kominkiem (tylko elektryczny). Drugi pokój to pokój muzyczny gdzie póki co są ino gitary ale w planach jest perka. Trzeci pokój to pokój treningowy gdzie leży póki co tylko moja mata do jogi, czwarty to pralnia i suszarnia. Mamy tez ogródek, garaż na dwie fury, cała góra domu z łazienką kuchnią livingroomem i bedroomami. 

7. MOJA DIETA

No wiec przyszła pora żeby przelać trochę goryczy. Niestety poczyniłam wiele błędów i pomyłek dietowych. Nie dlatego, ze nie wiedziałam, zwyczajnie skończyła mi się kasa i teraz jadę na pożyczkach. Oszczędzam na czym się da wiec i na jedzeniu:/ mam wyrzuty sumienia i od kilku dni wolę być głodna niż jeść te śmieci (ale mięsa nie tykałam, żeby nie było). 

Mam plan, szukam pracy i jeśli takową znajdę (choć w żadnym razie nie jest to łatwe nie mając pozwolenia na prace, jestem na wizie turystycznej) to oczywiście wrócę do moich zasad. Jem głownie warzywa i owoce ale nie jest to już ten sam poziom co w PL, tu często urwę jakąś bułę czy zjem jakiegoś innego śmiecia:/ Tak tak wstydzę się za to ale wolę się przyznać, to dopiero początek mojej drogi, ze zdrowa żywnością, wiec wpisuje to jako brawurę i błąd młodości, po części też okoliczności. Nie myślcie, ze się tłumaczę, serio gardzę sobą przez to i czuje że za kilka dni szala goryczy się przebierze i przestanę tak grzeszyć. Na szczęście nie mam problemu z alkiem, nie tykam go tu w ogóle choć ekipa wieczorami sporo sączy :)

8. TRENING

a tu kolejna porażka, zrobiłam Asylum, musze rzec, że nie wchodził mi ten trening, robiłam nieregularnie, efekty też sie zatrzymały, wiec nawet go nie liczę,że go przerobiłam. W każdym razie chyba siłówka będzie dla mnie teraz lepsza, wiec zaczynam p90x 2...tyle, że w poniedziałek zrobiłam pierwszy trening i od tamtej pory cisza:/ Jak wiecie nie mam prawka, kasa na wyczerpaniu, szukam pracy wiec wszędzie chodziłam z buta, czasami łażę 4-5 godzin, żeby wyjść z chaty, dotrzeć na miejsce, po drodze zrobić zakupy i dodźwigać je z powrotem do domu, tak że boli mnie wieczorem trzaskające biodro i czuje zakwasy w nogach jak po Insanity. Wieczorem już nie mam siły na trening...ale po co te wymówki!Mogłabym zrobić trening rano przed wyjściem ! ...no wiec, przyznaję się bez bicia, ze ten miesiąc jest moją pierwsza dużą dietetyczno-treningowo porażką. Powoli zbieram się do tego, żeby wyrwać się z tego marazmu!
Na szczęście to nie koniec mojego życia i do treningu i formy zawsze można wrócić, taki właśnie obieram kierunek :)

Priorytetem jest dla mnie teraz znalezienie pracy, w poniedziałek pierwsza rozmowa, trzymajcie kciuki bo nie chce tak wcześnie wracać :)

jeszcze wszystko ogarnę i tu wrócę z nową energią!
AXE

HARD MENSTRUATION :D

5 komentarzy:

  1. Dokładnie rozumiem o czym piszesz :-) jak przeprowadziłam sie do Londynu też rzuciło mi się w oczy uśmiech i bycie miłym dla obcych ludzi. Rozmawianie w kolejce do kasy, na ulicy ...to jest tutaj cudowne. Każdy niesie pomocna dłoń- bo wiedzą, że w życiu nie ma lekko i czasem drobnostka może sprawić komuś przyjemność lub pomóc mu jakoś...
    W PL jest jeszcze dziko- ludzie zamknięci w swoim świecie "nie ufać nikomu"- wszyscy to "zło"- moje ja jest zajebiste.
    Będąc w innym kraju człowiek pozbywa się kompleksów, nie zastanawia codziennie "co założę na siebie- bo mnie obgada sąsiadka, potem kobiety w tramwaju i nastepnie koleżanki w pracy". Każdy jest tutaj sobą: w różowych/zielonych włosach, w ciuchach jak z totalnego szmatlandu z czasów PRLu, lub totalne dziwactwa są na porządku dziennym- nie szokują/ nie dziwią...BA!! Nawet dodam, że są interesujące i uwielbiam kolorowych ludzi.
    Rozumiem Cie doskonale!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, życie w takim świecie jest o wiele łatwiejsze!

      Usuń
  2. Haha najbardziej mnie rozwalił tekst o księdzu, który zaczepia ludzi! Nie wiem, czy jesteś na bieżąco, co w PL i słyszałaś o wypowiedziach ks. Michalika?:)

    Ciekawa obserwacja z tatuażami. Też zwracałam na to uwagę, że np. w sklepach pracowało bardzo dużo osób z tatuażami i wcale nie mieli ich pozakrywanych, w polskim supermarkecie by to nie przeszło przy koszuli z krótkim rękawkiem, jakie dostają pracownicy.

    Szukaj pracy w jakimś wegańskim barze, to podjesz:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ehhh, aplikowałam do hurtowni z warzywami i owocami ale milczą, wielka szkoda bo to byłaby praca marzeń :)

      Usuń
  3. ten banan-ekshibicjonista jest rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...